dd Tor "Kalbar" gotowy do użytku. Jakie kary poniesie wykonawca inwestycji? (+foto)
› ROZGRYWKI
› INSTYTUCJE
› ARTYKUŁY
A1 - Energa

Najlepsza zawodniczka Startu w sezonie 2016/17

Oddaj głos na najlepszą według Ciebie zawodniczkę mijającego sezonu w Starcie Elbląg.

Tor "Kalbar" gotowy do użytku. Jakie kary poniesie wykonawca inwestycji? (+foto)

› zimowe ponad rok temu    27.06.2017
Maciej Markowski
komentarzy 0 ocen 0 / 0%
A A A
10 zdjęćTor  fot. Maciej Markowski

Po ponad roku czasu (teren budowy został przekazany wykonawcy 11 maja 2016 r.) przebudowa toru wrotkarsko-łyżwiarskiego w końcu została zakończona. Trwają jeszcze odbiory prac, a do wykonania pozostało kilka szczegółów, ale obiekt jest praktycznie gotowy. Dzisiaj (27 czerwca) został on sprawdzony przez elbląskich wrotkarzy, którzy już zacierają ręce, ponieważ w końcu będą mieli obiekt z prawdziwego zdarzenia, gdzie będą mogli trenować i budować renomę elbląskiego sportu. Już wkrótce pojawi się na nim kobieca kadra, a w listopadzie jego funkcjonowanie zainagurują oficjalnie ogólnopolskie zawody dzieci. Ostatnią kwestią będzie uzgodnienie kar, które wykonawca poniesie z tytułu opóźnienia realizacji inwestycji.

Pierwszy termin zakończenia prac został wyznaczony na koniec sierpnia 2016 roku. Nie został on jednak osiągnięty z powodów niezależnych od wykonawcy, jak choćby fatalne warunki atmosferyczne czy nieoczekiwane problemy ze wzmocnieniem gruntu pod samym torem, czego nie przewidywał projekt. Aneks do umowy zakładał ukończenie go do ostatniego dnia października, ale i tym razem go nie dochowano. Miasto rozważało nawet zmianę wykonawcy tego zadania, ale ostatecznie postanowiono pozostać przy pierwotnym, a nowy termin wyznaczyć na 15 maja. Na więcej czasu konsorcjum firm nie mogło liczyć, ponieważ 1,5 miliona złotych z całości wartej 5,1 mln pochodzi z dofinansowania ministerialnego i z tych pieniędzy Magistrat musi się rozliczyć do końca czerwca 2017 roku.

Zakres inwestycji przebudowy toru obejmował: roboty rozbiórkowe na istniejącym torze wrotkarskim, wykonanie odwodnienia liniowego, wykonanie nawierzchni betonowej z systemem orurowania chłodniczego, zakup i montaż agregatu chłodniczego, zakup band, budowę boisk wewnątrz toru wrotkarsko-lodowego: odwodnienie boisk, boiska o nawierzchni poliuretanowej: boisko do gry w piłkę ręczną, boiska do gry w koszykówkę, boiska do gry w tenisa, wyposażenie boisk, oświetlenie boisk oraz toru wrotkarskiego, sieci i przyłącza elektryczne, wodno-kanalizacyjne, deszczowe, chodniki, ogrodzenie terenu z bramami wjazdowymi oraz furtkami, piłkochwyty, małą architekturę: śmietniki, ławeczki, zagospodarowanie terenu oraz wykonanie i zamontowanie tablicy informacyjnej. Wartość inwestycji wyniosła 5 845 326,81 mln, z czego 1.500.000,00 zł pochodziło z dofinansowania Ministerstwa Sportu i Turystyki.

- Elbląg będzie miał w końcu po wielu latach wymarzony tor wrotkarski, na którym będzie można trenować na wrotkach i na łyżwach - nie krył swojego zadowolenia Prezydent Elbląga Witold Wróblewski. - Myślę, że to spotkanie rozwieje te nieprofesjonalne dyskusje, które są prowadzone, że tor się nie nadaje do użytku. Tor spełnia wszystkie wymagania. W sierpniu będzie tutaj najprawdopodobniej trenowała narodowa kadra wrotkarska. Były po drodze różnego typu problemy z plastycznością gruntu czy jego niejednorodnością, zmienialiśmy sprężarki z freonowych na propanu. Wszystkie te problemy zostały pokonane i dzisiaj powinniśmy się z tego cieszyć, że tor w Elblągu.

Z toru będzie można skorzystać najpewniej już w lipcu, a jego nadzorem zajmie się MOSiR. W przyszłości inwestycja może zostać poszerzona, choćby o kamery monitoringu. Wrotkarze i panczeniści będą mieli swoje zaplecze w modernizowanym budynku Olimpii Elbląg, który zostanie dostosowany również do ich potrzeb. Z takich warunków do pracy najbardziej cieszą się elbląscy łyżwiarze szybcy oraz osoby związane od zawsze ze sportami zimowymi.

- Tor nosić będzie imię Kazimierza Kalbarczyka, w skrócie "Kalbar". Cieszę się bardzo, że taki obiekt powstał. Czuję się młodszy dzięki niemu o kilka lat

- powiedział Roman Rycke, szkoleniowiec Orła Elbląg.

- Jestem bardzo wdzięczna za wybudowanie tego pięknego obiektu - mówiła z kolei Helena Pilejczyk, była podopieczna Kazimierza Kalbarczyka, na którego cześć nazwano tor wrotkarsko-łyżwiarski. - Traciłam już nadzieję, że za swojego życia będę miała okazję stanąć na łyżwach i przejechać rundkę. Okazuje się, że będę to mogła zrealizować w listopadzie. Jestem ogromnie szczęśliwa, bo tor jest piękny. Tyle lat się przymierzaliśmy do tego toru łyżwiarskiego, ale niestety ciągle coś nam przeszkadzało. Wreszcie po tylu latach mamy ten obiekt. Zazdroszczę, że nie mogłam na tak pięknym obiekcie trenować w swoich latach młodości.

Oficjalne otwarcie ma zostać połączone z ogólnopolskimi zawodami dzieci, które zaplanowano na końcówkę listopada (25-26 listopada). Ewa Białkowska z Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego jest pewna, że tor przywróci lata świetności elbląskiemu łyżwiarstwu.

- Jako była łyżwiarka i były trener elbląskiego klubu, wiele lat czekałam na ten tor. Chciałam tutaj wystartować, chciałam tutaj szkolić młodzież i nie mogłam na tak wspaniałym obiekcie tego robić. Myślę, że tor wzniesie znowu elbląskie łyżwiarstwo na szczyty, tak jak to było niegdyś. Jako szef wyszkolenia w Polskim Związku Łyżwiarstwa Szybkiego cieszę się szczególnie. Planujemy już tutaj zgrupowania (na przełomie lipca i sierpnia zaplanowano zgrupowanie kadry kobiecej) i szereg zawodów ogólnopolskich, które wejdą w cykl stałych imprez (najbliższe 25-26 listopada - ogólnopolskie zawody dzieci). Ten obiekt spełnia wszystkie wymogi i będziemy tutaj gościć najlepszą polską młodzież trenującą łyżwiarstwo.

Natomiast Ryszard Białkowski - trener UKS Viking Elbląg, dodawał:

- Obiekt spełnia wymogi i myślę, że będzie nam dobrze służył. W tej chwili jesteśmy po kilku przejazdach i odczuwamy komfort jazdy po torze. Tak samo sądzę, że zimową porą, kiedy będzie on zamrożony, będzie nam się tu dobrze jeździło. Tor jest szeroki i posiada dużą trzymetrową część rozgrzewkową. Obiekt ten da nam duży bodziec do pracy, by utrzymać na wysokim poziomie łyżwiarstwo.

Trwają obecnie niezbędne odbiory wszystkich prac, a do wykończenia pozostało kilka szczegółów. Gdy wszystkie prace zostaną ukończone, wtedy Miasto usiądzie do rozmów z konsorcjum firm z Luzina i Borowa w sprawie ewentualnych kar za niedotrzymanie terminów realizacji inwestycji.

- Będzie zgodnie z przepisami. Po drodze było wiele problemów, jak niejednorodność gruntu, deszcze... Były robione aneksy, ale to nie jest tak, że to jest zwykła robota. Tutaj tolerancja na tym torze to jest od 1 do 3 mm i musiał być zrobiony za jednym wylaniem, i musiało być skoordynowane w odpowiednim czasie. Teraz to wszystko po zakończeniu odbiorów będzie uwzględniane i w zależności od tego, będą podjęte decyzje. Termin był ubiegłoroczny, ale było sporo kłopotów, choćby gruntowych, gdzie zmieniane były w trakcie sprężarki z freonowych na propanu i dobrze, że się tego dopatrzyliśmy, bo w 2020 roku musielibyśmy wycofać te sprężarki i zakupywać drugie, a koszt tego byłby niesamowity. Te wszystkie elementy na pewno będą uwzględniane, a co ewentualnie będzie po stronie zastrzeżeń, to w okresie powykonawyczym będziemy od wykonawcy egzekwować. To kompletna nieprawda, jak sobie policzył Pan Radny Kowszyński, że ile dni, tyle kary przysługuje. Być może nie nadzorował żadnej inwestycji wcześniej. Są przyczyny, które mają wpływ i one są do uwzględnienia, bo jak nie, to wykonawca odwoła się do sądu i zapewne wygra, twierdząc że nie mógł tego zrobić z przyczyn obiektywnych. Trzeba także o tym mówić, a nie tylko, że jest termin. Trwają odbiory, są pewne rzeczy jeszcze do dokończenia i wtedy nastąpi dopiero ostateczne rozliczenie. Strony występują ze sobą z roszczeniami. Dzisiaj najważniejsze, żeby obiekt dokończyć i wtedy można postawić jakiekolwiek zarzuty, od których wykonawca ma prawo się odwołać, a nie z góry zakładać, że na 5 milionów będzie kar. To jest nieporozumienie i jeśli ktoś tak mówi, to znaczy, że nie miał nigdy do czynienia z inwestycjami

- wyjaśnił Witold Wróblewski.

Zgodnie z umową w przypadku niewywiązania się z ustaleń, zamawiający może naliczać kary umowne. Te stanowią 0,5% wartości kosztorysowej (brutto) za każdy dzień zwłoki, czyli w przeliczeniu na złotówki - 25 tys. 702 zł.

 

ilość zdjęć 10 dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 1

  • 0
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 1
    BRAK SŁÓW
Komentarze (0)

Multiplatforma internetowa elblag.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

dodaj komentarzbądź pierwszy!
Warmia i Mazury regionem zjednoczonej Europy Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego
Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013.