dd Tomasz Kubacki ma marzenie. Pomóżmy mu je zrealizować
› ROZGRYWKI
› INSTYTUCJE
› ARTYKUŁY

Najlepsza zawodniczka Startu w sezonie 2016/17

Oddaj głos na najlepszą według Ciebie zawodniczkę mijającego sezonu w Starcie Elbląg.

Tomasz Kubacki ma marzenie. Pomóżmy mu je zrealizować

› wodne 5 miesięcy temu    16.06.2018
Marcin Mongiałło
komentarzy 12 ocen 2 / 100%
A A A
Tomasz Kubacki,Tomasz Kubacki, fot. Marcin Mongiałło

Tomasz Kubacki, mam 48 lat i od 15 roku życia uprawia żeglarstwo. Jest ono jego pasją, ale czy stanie się sposobem na życie zależy także od Was. W tym roku elblążanin zapragnął zrobić coś szczególnego, a mianowicie wystartować w najbardziej wymagających na Bałtyku regatach samotników. Napotkał jednak na pewien problem i w związku z tym postanowił zwrócić się o pomoc do naszych czytelników.

We wrześniu 2018 roku na Morzu Bałtyckim rozegrane zostaną regaty pod nazwą Wielka Żeglarska Bitwa o Gotland. Są to, jak twierdzą organizatorzy, najtrudniejsze bałtyckie regaty samotników, jak również jedne z najtrudniejszych regat samotników w Europie, dzięki czemu ich ukończenie jest uznawane przez organizacje żeglarskie jako kwalifikacja do renomowanych regat pełnomorskich i oceanicznych, m.in. OSTAR, AZAB itp. Jest to zatem rodzaj przepustki do jachtingu na wyższym poziomie, droga do łatwiejszego pozyskania sponsora. Wielka Żeglarska Bitwa o Bałtyk to także przygoda, możliwość rozwinięcia swoich umiejętności żeglarskich itp.

Jaka przeszkoda stanęła na drodze prowadzącej do celu Tomasza Kubackiego, czyli startu w Wielkiej Żeglarskiej Bitwie o Gotland? 

Zapłaciłem już wpisowe. Kolega obiecał pożyczyć mi jacht, na którym pływaliśmy w zeszłym roku. W związku z tym, że są to regaty samotników trzeba spełnić wiele wymagań związanych z bezpieczeństwem. Przede wszystkim muszę przystosować jacht do samotnej żeglugi. 

 

Zakup dobrego autopilota, dzięki któremu będę mógł czasem „zmrużyć oko” to koszt prawie 7000 zł. Muszę kupić PLB (Personal Locator Beacon), atestować tratwę ratunkową, doposażyć jacht, odnowić świadectwa pomiarowe, wykupić ubezpieczenie, itp. 

 

Całość kosztów wraz z wpisowym szacuję na kwotę 13000 zł. Dlatego też zwracam się do Was o pomoc w uzbieraniu części tej kwoty. Moja wdzięczność będzie bezgraniczna. Pozwólcie spełnić mi jedno z moich marzeń w tym roku.

 

Jeśli nie uda się uzbierać kwoty 9000 (po odliczeniu podatków i kosztów anonsu) i tak wystartuję w tych regatach, ale nie będzie już tak bezpiecznie i regatowo, a Wy nie będziecie mieli satysfakcji z tego, że mi pomogliście.

Żeglowanie po Bałtyku to wielka przygoda, fot. Tomasz Kubacki

Tomasz Kubacki założył profil na portalu crowfundingowym i za jego pośrednictwem stara się uzbierać potrzebne środki finansowe.

-------------------------------

Pierwsza edycja Wielkiej Żeglarskiej Bitwy o Gotland doszła do skutku dzięki pomysłowi trójki znanych polskich żeglarzy samotników: Radka Kowalczyka, Jacka Zielińskiego i Krystiana Szypki.

Krystian przygotowujący się wówczas do startu w legendarnych regatach samotników OSTAR (ponad 3000 mil z Plymouth UK do Neport USA pod wiatr i prądy północnego Atlantyku) musiał zaliczyć rejs kwalifikacyjny o długości co najmniej 500 mil i maksymalnie 2 punktach zwrotnych. Nie było wówczas żadnych regat spełniających takie wymagania (np. Polonez Cup to zaledwie 200 mil), więc postanowiono zrobić wyścig nowy – jedyny w swoim rodzaju na całym Bałtyku. Ponieważ Jacek chciał startować z Gdańska, a Krystian ze Świnoujścia, postanowiono wykorzystać ten fakt i przekształcić go w konfrontację Wschodu z Zachodem. Pomysł został bardzo ciepło przyjęty w środowisku żeglarskim i lokalnych samorządach. Szybko pozyskano bardzo ważne patronaty i duże zainteresowanie medialne. Dzięki monitorowaniu pozycji i regularnym relacjom zawodników poprzez komunikację satelitarną, tysiące fanów żeglarstwa śledziło zmagania dwóch śmiałków. Zsynchronizowany start nastąpił w dniu 4 października 2012 roku o godzinie 12.00... (źródło: Bitwaogotland.pl).

Więcej informacji na temat historii regat

-------------------------------

Niemal każdy, kto jest żeglarzem zrozumie sytuację, w której znalazł się żeglarz z Elbląga. Postanowiliśmy poznać go osobiście i porozmawiać. Zachęcamy wszystkich do zapoznania się z naszym krótkim wywiadem, szczególnie zaś tych, dla których idea żeglowania jest obca.

Marcin Mongiałło: Skąd się wzięła u Ciebie miłość do morza i żeglarstwa? Co jest najcenniejsze w tym sporcie?

Tomasz Kubacki: Tak szczerze mówiąc, to zaczynając swój kontakt z wodą – a miałem wtedy 14 lat – wcale nie chciałem być żeglarzem. Pierwsze kroki stawiałem w drużynie motorowodnej. Pływałem na motorówkach w zabezpieczeniu obozów żeglarskich, a z czasem byłem młodszym ratownikiem wodnym. Siedziałem na paru żaglówkach, ale jak to się mówi „nie czułem tego”. Kiedyś kolega z klubu poprosił mnie, abym popłynął z nim Omegą na regaty do Fromborka. Napracowałem się wtedy okrutnie, ale dotarło do mnie, że właśnie pokochałem żeglarstwo.

I tak już ponad 30 lat.  

Żeglarstwo może być sportem miłym i przyjemnym ale też – szczególnie to regatowe – może być też ciężką pracą. Dla mnie w tym sporcie najcenniejsze jest jedno i drugie. Poza tym kontakt z matką naturą jest mi bardzo bliski. Wypływając w morze jesteśmy skazani na kaprysy przyrody i czasami jest tak, że mimo naszego „kombinowania” i tak tej burzy nie uciekniemy. I wtedy zaczyna się prawdziwe żeglarstwo.

Z tego, co słyszałem regaty znane pod nazwą Wielka Żeglarska Bitwa o Gotland stanowią duże wyzwanie, a wśród uczestników ich poprzednich edycji jest wielu wybitnych żeglarzy, którzy z powodzeniem ścigają się w prestiżowych oceanicznych regatach. Skąd wziął się u Ciebie pomysł startu w tych zawodach? 

Od wielu lat stawiam sobie różne wyzwania, oczywiście dotyczące żeglowania. Organizowałem rejsy po Chorwacji, przepłynąłem tylko na pagajach jachtem z Elbląga na Jeziorak, prowadziłem firmę czarterową, wybrałem się we dwóch na rejs do Rygi na jachcie typu Nefryt, popłynąłem jachtem z motorowodniakami z Elbląga na Zalew Kuroński, byłem jachtem w Szwecji na zakończeniu VolvoOceanRace 2015 i parę jeszcze innych szaleństw. 

W poprzednich dwóch edycjach regat Bitwa o Gotland z Elbląga pływał mój kolega, świetny żeglarz – Mirek Zemke (zresztą wygrał dwie edycje). Kiedy w tym roku dowiedziałem się, że nie popłynie stwierdziłem, że szkoda że nie będzie tam nikogo z Elbląga. No i w dniu swoich urodzin, w marcu, stwierdziłem, że czas na następne wyzwanie w moim życiu  i się zapisałem.

Tomasz Kubacki podczas VolvoOceanRace 2015, fot. archiwum rodzinne

Tomasz Kubacki podczas VolvoOceanRace 2015, fot. archiwum rodzinne

Posiadasz duże żeglarskie doświadczenie. Jakie własne osiągnięcia na tym polu mógłbyś wymienić?

Duże, to może za szumnie powiedziane. Ja po prostu pływam. Wiadomo, że tak jak we wszystkim sama teoria nie wystarczy. Cieszę się do dziś, kiedy wraz z paroma kolegami udało mi się odnowić w 2005 roku jacht typu Nefryt i przystosować go do żeglarskich bojów. Przez parę lat walczyliśmy dzielnie w regatach, by w 2007 roku wywalczyć pierwsze miejsce w Grand Prix Elbląskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego. Do tej pory z kolegami pływamy z powodzeniem na różnych zawodach. 

Regaty, w których masz zamiar wystartować cechują się tym, że żeglarze muszą być na posterunku dzień i noc.  Czy możliwa jest drzemka? Co się dzieje z jachtem, kiedy startujący w zawodach uda się na krótki odpoczynek? Czy jest to w ogóle możliwe? 

Ogólnie na jachcie jest zawsze parę osób. Można się podzielić na wachty. Przeważnie są to dwie osoby. Gorzej jak się płynie samemu  Wtedy zaczynają się schody. Nowoczesne, dobrze wyposażone jachty, mają autopiloty. W zależności od stopnia zaawansowania technologicznego są one lepszej lub gorszej klasy. Kwestią podstawową jest to, że taki autopilot, przy optymalnie dobranych żaglach, daje możliwość w samotnej żegludze przespać się chwilę bez stresu, że za chwilę jacht ucieknie z kursu, zrobi niekontrolowany zwrot lub stanie do wiatru. Wiadomo, że nie pośpimy jak w domu, ale w interwałach. Na jachcie, na którym mam zamiar popłynąć, nie ma autopilota. Stąd też moje usilne starania, aby taki zakupić.

Osobiście uważam, że darczyńcy wspierając Twój start w tych zawodach, uznawanych za najtrudniejsze bałtyckie regaty samotników, mają szansę nie tylko spełnić Twoje wielkie marzenie, ale rozsławić nasze miasto.  Dlaczego tak istotne jest wsparcie internautów?

Kiedyś po rejsie do Goeteborga w 2015 roku, który wsparł prezydent Witold Wróblewski, zamieściłem na stronie miasta opowiadanie o tym rejsie. Wiem, że cieszyło się dużym zainteresowaniem. Pamiętam jak w Goeteborgu byliśmy unikatowym jachtem z Polski, a do tego jeszcze z wielką flagą Elbląga. Uważam, że skoro mieszkamy w Elblągu, to powinniśmy pozytywnie promować nasze miasto. 

Przyjmę każde wsparcie i to duchowe, i to finansowe  W tego typu przedsięwzięciach każda forma wsparcia jest bezcenna. Daję wiarę, że się uda.

Na tym jachcie Tomasz Kubacki chce wystartować w regatach

Poniżej link do strony a pośrednictwem której możecie wesprzeć Tomasza Kubackiego:

 https://wspieram.to/bitwaogotland

dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 12

  • 2
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 1
    POINFORMOWANY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 8
    BRAK SŁÓW
Komentarze (12)

Multiplatforma internetowa elblag.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ żeglarz
5 miesięcy temu ocena: 100%  12
Dobra akcja promująca Elbląg, ale oczywiście u nas utopią cię w łyżce wody jak chcesz coś zrobić. Duże imprezy odbywają się przy współudziale miasta. Ten wyścig to nie jest drobna sprawa. Naprawdę trzeba zaangażować duże środki, żeby myślec o starcie. Czy ktoś z krytykujących w ogóle pływał kiedyś na pełnym morzu? z tego co czytam on nie chce wyrwać nic od miasta, a jedynie ogłosił się na portalu zbiórkowym. To duża różnica, bo jak nie chcesz, to po prostu nie wpłacasz.
odpowiedz oceń komentarz 2 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ bigboss
5 miesięcy temu ocena: 50% 11
Troche plywam na morzu polnocnym ale mniejsza o to. Nalezy dobierać sobie hobby na ktore cie stac i masz na nie czas. Do takich zbiorek jestem nieco krytycznie nastawiony bo kiedys wyslalem na dzieciaka 50 tys euro a okazalo sie ze to była machlojka i było o tym glosno w Polsce bo do polski szly te pieniądze. Cale szczescie kasa wrocila. Wiec trzeba uwazac na kogo i na co sie wysyla. A jeśli widze zdrowego i dorosłego faceta ktory zaczyna zbierac kase to mam pewne watpliwosci
~ bigboss
5 miesięcy temu ocena: 33%  10
Ten osobnik jest w jakims stopniu uposledzony fizycznie lub psychicznie? Bo zazwyczaj takie osoby proszą o pomoc bo brak pieniędzy na leczenie albo opieke nad taka osoba, to ja rozumiem i wysyłam pare zlotych bo tych mi nie brakuje ale jeśli ktos zebra bo inaczej tego nazwac nie mozna, na swoje przyjemności no to cos musi byc nie tak. Przeciez sa kredyty. A może to zwykly cwaniak i naciagacz ktory mysli ze pieniadze z nieba spadna? No ale "zebranie" teraz w modzie, moze znajdzie sie jakis naiwniak. Ciekawe czy wykaze caly kosztorys grosz po groszu?
odpowiedz oceń komentarz 1 2
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ realista
5 miesięcy temu ocena: 44%  9
Człowiek zbiera pieniądze i ma do tego prawo. Oczywiście małostkowych ludzi kipiących z zawiści nie brakuje. Zrozumcie. Ten człowiek zbiera, nikomu nie wyrywa z kieszeni. Dobrowolnie możecie wpłacić lub nie. Pretensje miejcie do Tusków, Kaczyńskich itp. Oni wszyscy utrzymują się z pieniędzy wyrywanych z kieszeni podatników, czyli was.
odpowiedz oceń komentarz 4 5
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ nn
5 miesięcy temu ocena: 63%  8
A rodzice nie pomogą?
odpowiedz oceń komentarz 5 3
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ ziom
5 miesięcy temu ocena: 80% 7
pewnie już od nich wyżebrał wystarczająco heheh ale widać ze mu za mało
~ Kuter
5 miesięcy temu ocena: 67%  6
CY ten Pan nie piastuje lub piastował stanowiska dyrektora lub kierownika w CSB? Tak mało elbląscy włodarze płacą w miejskich spółkach?
odpowiedz oceń komentarz 4 2
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ tw bolek
5 miesięcy temu ocena: 83%  5
POMÓŻMY ~ Yulekowi zrealizować mażenia
odpowiedz oceń komentarz 5 1
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Yulek
5 miesięcy temu ocena: 100%  4
Chciałbym pojechac chociaz na jeden mecz do Rosji MŚ.Nie na mecz polaków bo zadaleko.Tylko na jeden jedyny mecz do Kaliningradu.Ale nie mam kasy ze względu na niska rentę 772 zł brutto.
odpowiedz oceń komentarz 9 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ 121q
5 miesięcy temu ocena: 67%  3
kolejny żebrak
odpowiedz oceń komentarz 6 3
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Katarzyna2030
5 miesięcy temu ocena: 42% 2
Może trochę więcej szacunku.. Nie chcesz to nie pomagaj, I nie komentuj głupio..! A Tobie Tomku życzę powodzenia
~ 1=2
5 miesięcy temu ocena: 75%  1
A ja chciałbym pojechać do Rzymu ale nie mam nawet na wpisowe bo za mało zarabiam.
odpowiedz oceń komentarz 6 2
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
Warmia i Mazury regionem zjednoczonej Europy Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego
Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013.